Powoli
zbliża się koniec. Czuję to na plecach, czuję to na ramionach,
czuję to w powietrzu, czuję to w sercu. Zbliża się koniec. To
nagle to dziwne przeczucie, że sobie nie poradzę. Jednak muszę
rozpocząć moją walkę na ringu o tych co kocham. Jeśli mi na nich
zależy. Teraz czeka mnie najgorszy czas. Walka o miłość, walka o
naukę, walka o uczucia, a przede wszystkim walka o marzenia! Chociaż
chciałabym, aby ktoś mi pomógł, chcę czasem krzyczeć o pomoc,
Jednak wiem, że to moja walka! Moje życie. I jeśli ja o nie nie
zawalczę, to nikt za mnie tego nie zrobi! I teraz nie muszę ćwiczyć
mięśni by wygrać, lecz umysł, bo on mną kieruje. Serce oswoić,
mięśnie naprężyć, i uwolnić cała swoją moc, którą mam w
głowie. Bo myśli i umysł to prawdziwy skarb.
Jeśli
chce się być szczęśliwym w życiu trzeba mieć obok kogoś kogo
się kocha, trzeba mieć dobrą szkołę. A o to wszystko trzeba non
stop walczyć. A gdy już się będzie to miało, po prostu się
przytulić i trwać. Życie to ciągła walka o to co się kocha.
Więc, jeżeli staniemy w miejscu możemy stracić więcej niż
zyskaliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz