środa, 14 stycznia 2015

Ósma myśl.

Lecz nadzieja cichutko łka, że odmieni się mój los, gdy już nadzieje stracę i łza popłynie mi z oczy mych szklistych. Może on zobaczy tą malutką krople na mym policzku i uszczęśliwi choćby na jeden dzień. Choć ktoś inny może mnie dobić prędzej niż miłość uratować, zazdrość, platoniczne uczucie, Ach to boli. Wątpię czy ktoś zdoła mnie uratować. Jestem coraz słabsza, upadam, chcę krzyknąć lecz nie mogę, oddalam się coraz bardziej od tego świata, od niego. Wciąga mnie otchłań śmierci, może tam będzie mi lepiej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Trzynasta myśl.

Zastanawia mnie pojęcie inna. Co to znaczy? Czy na pewno oryginalność? Inność to coś, czego ludzie się boją. Nie znają tego i przeraża ich t...